Tour de Carillon 2011
Dzwony Heweliusza

 

Mobilny carillon „Gdańsk” od maja 2009 roku nie tylko pracowicie służy mieszkańcom Trójmiasta, ale i odbywa prestiżowe podróże do Wilna albo Brukseli. Co roku też wyrusza pod egidą Polskiego Stowarzyszenia Carillonowego w tournée po naszym, podzielonym na dwa województwa, Pomorzu Nadwiślańskim w ramach Festiwalu „Tour de Carillon”. Co roku udaje się uzyskać środki na Festiwal od Marszałków obydwu województw, co daje wprawdzie skromne wsparcie finansowe, ale ogromne organizacyjne, tak jeśli chodzi o rozliczenie dotacji jak i wprawiające w szok lokalnych działaczy i animatorów kultury, że gramy… za darmo! Daje to nam luksus zepchnięcia większości spraw organizacyjnych na gospodarzy, a my możemy się skupić na muzyce. Trzeba przyznać, że tylko dzięki tej pomocy lokalnych władz i instytucji kultury staje się możliwe zagrać dwa, a wyjątkowo nawet trzy koncerty dziennie w oddalonych nawet o kilkadziesiąt kilometrów miejscowościach.

Co roku Festiwal, poza sztuką stara się promować jakąś szczytną ideę bądź hasło, tak poprzez repertuar jak i dobór trasy i miejsc koncertowych. Dwa lata temu obchodziliśmy Międzynarodowy Rok Astronomii wielkimi „koncertami heliocentrycznymi” z udziałem orkiestry dętej. Przed rokiem mieliśmy okazję prześledzić ślady młodzieńczych wędrówek Frycka Chopina od Ziemi Dobrzyńskiej, poprzez Kujawy, Kociewie i Kaszuby, aż do Gdańska. Graliśmy na najpiękniejszych i najbardziej reprezentacyjnych placach odwiedzanych miejscowości, w zespołach pałacowych i parkach, przed kościołami i na dziedzińcach klasztornych. Wśród miejscowych działaczy, poznaliśmy mnóstwo ludzi oddanych całą duszą kulturze i wielkie zróżnicowane społeczności lokalnych tak w relacjach ze sztuką jak i władzą. Koncertując przeważnie dla co najmniej kilkusetosobowej publiczności, nigdy nie spotkał nas jakiś incydent, albo wybryk chuligański. Być może można więc powiedzieć o wychowaniu poprzez sztukę lub kulturę wysoką? Najbardziej zadziwiające jest organizacyjne zróżnicowanie miast i gmin. Samorządy i urzędy działające w tym samym kraju, w oparciu o te same prawa i ustawy, w praktyce wyglądają zupełnie inaczej i nie zależy to bynajmniej od ilości mieszkańców. U jednych musi co najmniej trzytygodniowej, urzędowej powagi nabrać cały stos „kwitów” u innych wystarczy jeden telefon. Gdyby jeździł z nami socjolog, pewnie mógłby napisać doktorat.

Tegoroczny Festiwal odbywa się pod swojsko brzmiącym hasłem „Dzwony Heweliusza”, swojsko, bo zaoszczędza tłumaczenia zdumionym mieszkańcom co to jest carillon. Trzeba przyznać, że to okazja to dla nas wyjątkowa, bo właśnie będące właścicielem instrumentu Muzeum Historyczne Miasta Gdańska i Polskie Towarzystwo Astronomiczne wykazały się szczególna aktywnością w zabieganiu o uchwalenie Roku Jana Heweliusza 2011 spotykając się z posłami z Komisji Kultury w Sejmie.

Związki dzwonów z astronomią i Hewliuszem są wielorakie. Heweliusz urodził się, i poza podróżami całe życie w Gdańsku, od tamtych lat po współczesność, jedyne polskie miasto, które miało i ma (dzisiaj trzy) carillony, albo co najmniej uruchamiane mechanicznie, nie z klawiatury, kuranty. Pełnią one rolę szlachetnej ikony dźwiękowej miasta. Najpotężniejszy gdański carillon wisi na wieży kościoła św. Katarzyny, można powiedzieć że wprost nad głową pochowanego w świątyni astronoma. Drugi na Ratuszu Głównego miasta, gdzie Jan Heweliusz piastował funkcję miejskiego rajcy. Ale jeszcze ciekawsze są związki dzwonów z astrofizyką. Otóż astronomowie, podobnie jak geofizycy korzystając z trzęsień Ziemi analizują jej wnętrze, potrafią oczytać wewnętrzną budowę Słońca i gwiazd z obserwowanych na ich powierzchni drgań i oscylacji, przejawiających się czy to w zmianach jasności i ruchu materii na powierzchni. Pobudzone do głosu dzwony drgają bardzo podobnie jak gwiazdy, układając wzdłuż równika i południków charakterystyczne linie podziału, co daje w efekcie charakterystyczny, nieharmoniczny, polifoniczny dźwięk dzwonu. Sprawny fizyk powinien móc się pokusić o odtworzenie wielkości, kształtu i składu chemicznego dzwonu, posługując się wyłącznie mikrofonem i oscyloskopem.

Przed dwoma laty zaprezentowaliśmy koncert pt. Selenografia. Nawiązując do dzieła Heweliusza i wykonywaliśmy utwory, bądź to z Księżycem (bardzo liczne) bądź innymi ciałami niebieskimi w tytule. Dziś chcemy uatrakcyjnić ten repertuar sięgając np. do muzyki filmowej i klezmerskiej, a okazji do przypomnienia Heweliusza stanowić będą odwiedzane przez nas, w większości po raz pierwszy, miejscowości. Heweliusz w Gdańsku wybudował największe w ówczesnym świecie obserwatorium astronomiczne. Dziś stoimy przed wielką szansą wybudowania największego na świecie obserwatorium radiowego, ze stumetrowym radioteleskopem „Hevelius”. W związku z tym objedziemy kilka miejscowości okalających Bory Tucholskie, najbardziej rozsądną ze względu na ciszę radiową lokalizacje anteny: Kościerzynę, Czersk, Koscierzynę, Starogard Gdański, a także Świecie, gdzie w okolicach Heweliusz podobno uczył się polskiego, by móc swobodnie handlować piwem z królestwem, no i oczywiście Tucholę. Po drodze zajrzymy do Żukowa, gdzie na dziedzińcu poklasztornym są wspaniałe warunki do grania, a we w miasteczku jest szkoła pod patronatem astronoma.

Jadąc z Kaszub i Kociewia na południe, na Krajnie, Pałukach, Kujawach oraz Ziemiach Chełmińskiej i Dobrzyńskiej, odnajdziemy dziesięć z czternastu miejscowości, w których wybudowano tzw. astrobazy, małe przyszkolne, publiczne obserwatoria astronomiczne, które mogą zapoczątkować cywilizacyjne zmiany w naszym kraju, poprzez wzrost zainteresowania naukami przyrodniczymi. Amerykańscy socjologowie robili badania kadry inżynierskiej poszukując w nich źródeł inspiracji naukami matematyczno-przyrodniczymi. Ponad połowa wskazała, że były to… obrazy nieba. Swoimi koncertami chcemy uświadomić mieszkańcom, jaki to niezwykły na skalę europejską projekt, stał się ich udziałem, projekt największej tego typu sieci małych teleskopów na świecie, dzieło rzeczywiście na miarę Heweliusza. W dwóch gminach, w Gostycynie i Złejwsi Wielkiej, koncertujemy bezpośrednio na tle pawilonów obserwacyjnych!

Po raz pierwszy nie wjedziemy do Torunia (tu już nikogo carillon nie dziwi), ale postaramy się to zrekompensować miastu i gminie Łysomice specjalnym koncertem w obserwatorium w Piwnicach. Obok muzyki, chcemy dzięki uprzejmości Toruńskiej Agendy Kultury, powtórzyć pokaz animacji astronomicznych i obrazów nieba na czaszy 32m radioteleskopu, który tak wielkie zainteresowanie wzbudził podczas koncertu Voices of the Cosmos na Festiwalu Nauki i Sztuki. Koncert ten dedykujemy zmarłym w ostatnich tygodniach profesorom z Obserwatorium, Stanisławowi Gorgolewskiemu i Andrzejowi Woszczykowi, a także dyrektorowi toruńskiego Planetarium, Lucjanowi Broniewiczowi, od którego o pomyśle koncertu połączonego z projekcją na radioteleskopie, przed laty po raz pierwszy usłyszeliśmy.

Stałą ekipę na trasie Festiwalu stanowi od lat ta sama grupa osób:
Monika Kaźmierczak, Anna Kasprzycka i Magdalena Cynk (kierownik artystyczny projektu) – carillonistki;
Roman Jach i Radosław Pleszyniak – kierowcy i techniczna obsługa instrumentu;
Maciej Mikołajewski – koordynator projektu
Pokaz na radioteleskopie – Sebastian Soberski z Centrum Astronomii UMK i Planetarium w Grudziądzu
Nad całością przedsięwzięcia czuwa Prezes Polskiego Stowarzyszenia Carillonowego –Grzegorz Szychliński

Krótko o osobach


 

Magdalena Cynk , Dyrektor Artystyczny Festiwalu, kompozytor, carillonista, pedagog i krytyk muzyczny. Ukończyła Akademię Muzyczną w Bydgoszczy w klasie kompozycji. Komponuje utwory solowe, kameralne, chóralne oraz orkiestrowe, które wykonywane są w wielu miastach Polski i Europy. Często dyryguje własnymi utworami. Prowadzi unikatową klasę kompozycji w Zespole Szkół Muzycznych w Toruniu.

Anna Kasprzycka, carillonistka, absolwentka Akademii Muzycznej w Gdańsku na Wydziale Kompozycji i Teorii Muzyki. Naukę gry na carillonie rozpoczęła w Gdańsku i kontynuowała w Belgii. Koncertowała w miastach Polski, Wielkiej Brytanii i Belgii. Koordynator prestiżowego Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Klasycznej Morningside Music Bridge.

Monika Kaźmierczak, carillonistka miasta Gdańska, gwiazda Festiwalu, wirtuoz. Na carillonie gra od 11 lat. Jako pierwsza Polka Ukończyła studia w Niderlandzkiej Szkole Carillonowej w Amersfoort (Holandia) i liczne kursy mistrzowskie w Holandii i Belgii. Laureatka najbardziej prestiżowych konkursów carillonowych. Aktywnie koncertuje w całej Europie. Prowadzi Chór Mieszczan Gdańskich.

Organizatorzy dziękują Muzeum Historycznemu Miasta Gdańska, za niekomercyjne wypożyczenie instrumentu; sponsorom: samorządom i Urzędom Marszałkowskim Województwa Pomorskiego i Kujawsko-Pomorskiego oraz samorządowi i władzom Lubawy, za sfinansowanie Festiwalu; a także licznym lokalnym, często anonimowym, reprezentantom władz, instytucji kultury, mediów i służb porządkowych w miejscowościach, w których odbywają się koncerty, za pomoc organizacyjną.

Publiczna prezentacja mobilnego carillonu - Gdańsk, 24 maja 2009Muzyczna premiera instrumentu odbyła się 24 maja na Długim Targu w Gdańsku. Grała carillonistka Miasta Gdańska, Monika Kaźmierczak, która również będzie gwiazdą Festiwalu. Instrument składa się z 48 dzwonów o łącznej wadze 4.868 kg. Najcięższy z nich waży 845 kg a najlżejszy 9 kg. To już, a może dopiero, czwarty taki instrument, który mogą zobaczyć mieszkańcy kilku miast Polski. W roku 2006, z okazji Światowego Kongresu Carillonowego w Gdańsku, koncertował instrument holenderski z Royal Eijsbouts, a w latach 2007 i 2008 podczas festiwalu zorganizowanego przez Fundację Pro Futuro z Torunia, najpierw czeski carillon z Pragi, a potem francuski instrument mobilny z Douai. Organizatorem tegorocznej tury jest Polskie Stowarzyszenie Carillonowe, a mecenasami Festiwalu Urząd Miasta Torunia i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska. Dyrektorem artystycznym Tournée, jest toruńska kompozytorka, Magdalena Cynk. I właśnie te dwa miasta, Toruń i Gdańsk, i ich okolice obejmuje pierwsza tura Festiwalu, choć w miarę pozyskiwanych środków możliwe są późniejsze recitale i koncerty w innych miastach.